Panorama Oleśnicka
Wydarzenia w Panoramie
strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |
Aktualności
Jazz jest trendy

 
W Oleśnicy wraca moda na jazz. Wraca, bo być może nie wszyscy pamiętają, że przed 10 laty gościliśmy całą czołówkę polskich muzyków. A to za sprawą I Festiwalu Jazz Live na Kanapie. Po dwóch edycjach festiwal przeżywał lata kryzysu. 10-lecie stało się pretekstem do „odkurzenia” jazzowej kanapy. Pomysł poddał Staszek Kasperowicz, a dyrektor MOKiS-u Robert Chmielewski podjął się zorganizowania koncertu jubileuszowego. Przedsięwzięcie uwieńczone zostało pełnym sukcesem. Przy „pękającej w szwach” sali widowiskowej MOKiS-u (22 listopada) wystąpili: Artur Lesicki Acoustic Harmony, wokalistka Agnieszka Skrzypek z gitarzystą Tomaszem Krawczykiem i Sekstet Jana Ptaszyna Wróblewskiego.
Wspomniany koncert był pierwszym krokiem na drodze do reaktywowania legendarnego oleśnickiego festiwalu. Dziś pod nazwą Jazz na Kanapie działa stowarzyszenie, które podjęło się organizacji kolejnej jego edycji. Impreza zapowiadana jest na czerwiec. Tymczasem 30-osobowa reprezentacja Stowarzyszenia uczestniczyła w kolejnym koncercie zorganizowanym przez MOKiS. Tym razem - w minioną sobotę 6 marca - w roli gwiazdy wieczoru wystąpił Wojciech Karolak.

Rytmem i basem
Koncert rozpoczął wrocławski zespół Miloopa. Założył go przed trzema laty pianista Andrzej Szajewski. Szerokie preferencje muzyczne lidera - jazz, funky, muzyka elektroniczna, hip-hop, drum’n’bass - oraz zamiłowanie do tradycyjnych instrumentów klawiszowych sprawiły, że niełatwo jest sklasyfikować graną przez zespół muzykę. Najbezpieczniej będzie stwierdzić, że domeną Miloopy jest gatunek zwany drum and jazz z domieszką charakterystycznego brzmienia piana Fendera (Rhodes) z lat 70. Ważną rolę w zespole pełni sekcja rytmiczna. Tworzą ją basista Radek Bednarz i perkusista Michał „Mucha” Muszyński. Na bazie „połamanych” podziałów rytmicznych i riffów basowych A. Szajewski buduje „elektroniczne przestrzenie” na swoich analogowych syntezatorach. Traktuje je w specyficzny sposób. Kręci gałkami potencjometrów niczym Dj w mikserze.
Prawdopodobnie w kwietniu zespół podejmie próbę nagrania pierwszej polskiej płyty hip-hopowej live.

Dżentelmeni jazzu
W drugiej części koncertu słuchaliśmy jazzu w „czystej” formie. Rzadko dziś posłuchać można organów Hammonda w oryginalnej lampowej wersji, a do tego przez wibrujące głośniki typu Leslie. W. Karolak pojawił się na scenie w towarzystwie saksofonisty Piotra Cieślikowskiego i perkusisty Sebastiana Frankiewicza, który (niestety) zastąpił anonsowanego wcześniej Andrzeja Dąbrowskiego. Mieliśmy okazję usłyszeć nowy program zespołu. Wykonuje on obecnie wyszukane standardy muzyki jazzowej (Dextera Gordona, Fatsa Wallera). Spontaniczność w połączeniu z elegancją wykonawczą wpłynęła na doskonały odbiór koncertu. Publiczność reagowała żywiołowo, ale i z należytym szacunkiem. W pewnym momencie sala zamarła w bezruchu. Z organów począł wydobywać się płaczliwy ton, to znów przeraźliwy krzyk... Tylko wirtuoz tej klasy co W. Karolak wydobyć może z Hammondów pełnię ich brzmienia. I tylko pobrzmiewający w improwizacji Karolaka temat z Kabaretu Starszych Panów pozwala przypuszczać, że ten utwór stanowił memento dla zmarłego przed tygodniem Jeremiego Przybory.

autor: Grzegorz Pfeiffer

designed by Rikonia
copyright by Panorama Oleśnicka
Polityka cookies
panoramaolesnicka@poczta.onet.pl panorama@dyskietka.pl tel. / fax +48 71 3149428
Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania naszych witryn, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji w Polityce Cookies
Zamknij X