Panorama Oleśnicka
Felietony w Panoramie
Janusz Korwin-Mikke
felietonów: 180
zobacz
Ryszard Czarnecki
felietonów: 142
zobacz
Janusz Grela
felietonów: 74
zobacz
Julian Bartosz
felietonów: 58
zobacz
Roman Ćwiękała
felietonów: 47
zobacz
Beata Kempa
felietonów: 41
zobacz
Lidia Geringer De Oedenberg
felietonów: 24
zobacz
Czesław Panek
felietonów: 14
zobacz
Konrad Szymański
felietonów: 10
zobacz
Adrian Różański
felietonów: 8
zobacz
Bolesław Szajna
felietonów: 5
zobacz
Janusz Dobrosz
felietonów: 5
zobacz
Janusz Krasoń
felietonów: 4
zobacz
Roman Ćwiękała
Felietony w Panoramie
fot
ZÅ‚a passa

 
Pechowy był dla mnie ten ubiegły tydzień. Nic się takiego poważnego nie stało, ale wydarzenia dziwne jakieś były, zastanawiające, niewytłumaczalne, a nawet złowróżbne. A wszystko zaczęło się od Nostradamusa. Często zaglądam do jego przepowiedni, sięgających aż do roku 3797, zawartych w dziele Centurie. Do zbliżających się igrzysk olimpijskich w Atenach, na przykład, może odnosić się 74 czterowiersz z centurii X. Brzmi on następująco: „Rok wielkiego siódmego numeru obrócony / Pojawi się w czasie igrzysk hekatomby / Niedaleko od Wielkiego Tysiąclecia / Kiedy zmarli opuszczą swoje groby”.
Czy to znaczy, że przepowiednia przestrzega przed uczestnictwem w tegorocznej olimpiadzie? Wiele przepowiedni Nostradamusa sprawdziło się. Oby ta, związana z igrzyskami w Atenach, okazała się nieprawdziwa. Niepokój jednak jest.
A wracając do tego mojego pecha, to stwierdzić muszę, że tych przykrych niespodzianek, w krótkim czasie, nagromadziło mi się wyjątkowo dużo. Bardzo lubię chodzić za grzybami, a że ostatnio był, niespodziewanie zresztą, niezły „wysyp”, to w lesie byłem co drugi dzień. I NIC. Inni kosze całe do domu przynosili, a ja NIC. Spotkałem za to dwie watahy dzików, kilka żmij i na dodatek zepsuł mi się w lesie rower. To jeszcze nie koniec złej passy w tym niefartnym tygodniu. Zgubiłem 100 zł, popsuł mi się w domu telewizor, w totka nic a nic i zrobił mi się czyrak na... Najgorsza jednak rzecz, jaka mi się przytrafiła, to awaria układu sterowniczego w moim „cieńkusie”. Mechanik powiedział krótko: Cały do wymiany. Oczywiście, zastosowałem zaraz przy tej całej serii pechowych zdarzeń swoją wypróbowaną metodę. Nie należę do malkontentów, a wręcz przeciwnie, każdy życiowy zakręt biorę z humorem, przeto natychmiast porównałem sobie cały ten układ kierowniczy do naszego rządu - TEŻ DO WYMIANY. Co tam układ kierowniczy, cały wręcz samochód to jak ten nasz rząd. Na fotelu po lewej stronie siedzi sobie prezydent, przerzuca biegi, daje czasem na luz, trzyma za premiera i jedzie, jedzie... Teraz coraz wolniej, bo niedługo będzie wysiadał. Minął już po drodze NATO, UNIĘ i spogląda teraz tylko częściej we wsteczne lusterko, by zobaczyć, co za sobą zostawił. Sprawnie omija wszelkie dziury, wyboje, bo jest za kierownicą już 9 lat. Mandatów nie płacił, choć stracił nieco punktów. Choć pojazd mu się stosunkowo często psuje, to jedzie i jedzie, widocznie ma dobrych mechaników.
Bzdury, nie bzdury, ale przecież są już wakacje. Faktem jest, że do Nostradamusa przez te najbliższe dwa miesiące zaglądać nie będę.

PS
Dla pięknej obok:
Co tam limuzyna,
biorę Cię więc przeto
na letnią przejażdżkę
złoconą karetą.

autor: Roman Ćwiękała

 
Skomentuj ten artykuł! (0)
designed by Rikonia
copyright by Panorama Oleśnicka
Polityka cookies
panoramaolesnicka@poczta.onet.pl panorama@dyskietka.pl tel. / fax +48 71 3149428
Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania naszych witryn, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji w Polityce Cookies
Zamknij X