Panorama Oleśnicka
Felietony w Panoramie
Janusz Korwin-Mikke
felietonów: 180
zobacz
Ryszard Czarnecki
felietonów: 142
zobacz
Janusz Grela
felietonów: 74
zobacz
Julian Bartosz
felietonów: 58
zobacz
Roman Ćwiękała
felietonów: 47
zobacz
Beata Kempa
felietonów: 41
zobacz
Lidia Geringer De Oedenberg
felietonów: 24
zobacz
Czesław Panek
felietonów: 14
zobacz
Konrad Szymański
felietonów: 10
zobacz
Adrian Różański
felietonów: 8
zobacz
Janusz Dobrosz
felietonów: 5
zobacz
Bolesław Szajna
felietonów: 5
zobacz
Janusz Krasoń
felietonów: 4
zobacz
Roman Ćwiękała
Felietony w Panoramie
fot
Wiosenne ple, ple...

 
A więc panowanie zimy dobiegło końca. Pierwszy dzień wiosny to potężne święto, to zieleń, urodzaj i nowe życie. To także wiele wierzeń, przesądów i wróżb. „Topienie Marzanny” to już zwyczaj niemal klasyczny. Telewizja Polska pokazała, jak to młodzież z Poznania, oprócz słomianej baby, rzucała do wody jeszcze znaki od ścieżek rowerowych, których oczywiście brak. Przewiduję, że w niedalekiej przyszłości topić się bedzie w pierwszy dzień wiosny jeszcze inne symbole, np. armaty, stare samoloty i jeszcze kukły głupich polityków, których nadmiar. Zobaczycie, taki nastanie zwyczaj. Dawniej w tę równonoc stawiano jajko na czubku i to się w tym dniu udawało. Spróbowałem i ja. Rzeczywiście stało, a ja poczułem się takim współczesnym Kolumbem. Jak mi doniósł zaufany człowiek, na ostatnim posiedzeniu swojej partii członkowie SLD też sobie wiosennie wróżyli. Niektórym udało się nawet stanąć na sztorc wobec premiera, zwłaszcza tym którym żółć (czyt. żółtko) już od pewnego czasu stale się przelewała. Ci, którym się nie udało, tłumaczą się zwykłym wiosennym przesileniem. Bawiono się też na tym posiedzeniu w „turlanie jaj”. Na jajach tych umieszczone zostały słowa, symbole, a nawet nazwiska. Wszystkie te znaki, według staropolskiego zwyczaju, miały określać to, czego chciano się dowiedzieć. Gdy takie poturlane jajo się zatrzyma, to te symbole, które skierowane były do góry, czyli do nieba, wskazywały najbliższą przyszłość. W ten sposób wybrano już nowego premiera, wicepremierów i innych jeszcze z całej tej schizmy. W podobny sposób wybierano wcześniej nieco przewodniczącego Episkopatu. Nic mi na razie nie wiadomo, czy takie praktyki szykują się również w Oleśnicy i gminach powiatu. Namawiam jednak do tego.
Pozwoliłem się porządnie zmoczyć przez pierwszy wiosenny deszcz. Mogę liczyć teraz na pomyślność i dostatek przez cały rok. To też taki dawny, staropolski zwyczaj i ja go spełniam. Może być, przyznaję, kiepsko z tym dostatkiem w kraju, bowiem partie i ugrupowania wszelkie, które nami rządzą, oblewają się, ale pomyjami. Leją sobie nawzajem po głowach te zlewki. Na naszego prezydenta też ostatnio spada kwaśny deszcz. Lecą nieczystości, jest w dyskomforcie, a przecież wprowadzono go w błąd... Jak tak więc można?!
A co robicie, Drodzy Czytelnicy, jak usłyszycie w pierwszy dzień wiosny świergot jaskółki lub kukułkę? Ja obracam w ręku portfel i przez to cały rok będzie pełny. Jako że wróble są u nas na okrągło przez cały rok, to już dużo wcześniej ćwierkano, że szykuje się całkiem nowy, inny rząd. Co prawda jedna, czy kilka jaskółek wiosny jeszcze nie czyni (M. Rej), to grzmoty już słychać. Od 1 maja podobno sfrunąć do nas mają wyjątkowo duże stada kruków i wron (Rozdziobią nas kruki i wrony...). Ano zobaczymy!
Mój bociek Wojtek nareszcie doleciał. Przyleciał sam, bo trójka jego synów bocianiątek zatrzymała się na stałe w Słowacji. Okrążył kilka razy to, przypilnowane przeze mnie, gniazdo i zaklekotał: „Dobrze, żeś go przyjacielu nie sprywatyzował”. Poleciał potem na łąki coś poderwać.
Oznajmiam oficjalnie, że odbyłem już pierwszą przejażdżkę swoim „holendrem”. Na razie przejechałem 30 km, ale obiecuję sobie, że do września, jak co roku, te 1500 km zrobię. Owszem, przez Święty Marek przejeżdżałem, ale p. Marka Pola nie spotkałem. To jeszcze nie ten czas dla pana wicepremiera, ale jak mi mówiła jego siostra, którą znam, wybiera się do niej gdzieś koło 22 lipca, jak będzie na emeryturze. Już kończę, bo przesilenie wiosenne też mnie dopadło.
PS
Dla pięknej obok:
Już w pierwszy dzień wiosny
miałem Cię w swych snach.
O mój Ty kwiatuszku,
Ty wiosenko ma!

autor: Roman Ćwiękała

 
Skomentuj ten artykuł! (2)
designed by Rikonia
copyright by Panorama Oleśnicka
Polityka cookies
panoramaolesnicka@poczta.onet.pl panorama@dyskietka.pl tel. / fax +48 71 3149428
Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania naszych witryn, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji w Polityce Cookies
Zamknij X