Panorama Oleśnicka
Felietony w Panoramie
Janusz Korwin-Mikke
felietonów: 180
zobacz
Ryszard Czarnecki
felietonów: 142
zobacz
Janusz Grela
felietonów: 74
zobacz
Julian Bartosz
felietonów: 58
zobacz
Roman Ćwiękała
felietonów: 47
zobacz
Beata Kempa
felietonów: 41
zobacz
Lidia Geringer De Oedenberg
felietonów: 24
zobacz
Czesław Panek
felietonów: 14
zobacz
Konrad Szymański
felietonów: 10
zobacz
Adrian Różański
felietonów: 8
zobacz
Bolesław Szajna
felietonów: 5
zobacz
Janusz Dobrosz
felietonów: 5
zobacz
Janusz Krasoń
felietonów: 4
zobacz
Janusz Korwin-Mikke
Felietony w Panoramie
fot
Walka z biedÄ…

 
Trudno jest żartować sobie z biedy. Zwłaszcza z czyjejś biedy. Z konkretnego biednego człowieka. Ale ze zjawiska - można jak najbardziej.
W każdym razie na takie kpiny pozwoliła sobie jakaś kolejna banda kretynów, która w ubiegłym tygodniu ogłosiła kolejny „Światowy dzień...” - konkretnie: „...sprzeciwu wobec nędzy”. Myślę, że poza paroma cwaniakami, którzy na „walce z nędzą” robią dobre pieniądze, reszta to naiwni ludzie dobrej woli.
Niestety: w każdym normalnym społeczeństwie bogactwo rozkłada się według rozkładu normalnego (Gaussa): trochę bardzo bogatych, wielu średnich i trochę biednych. Obiektywny poziom bogactwa jest przy tym bez znaczenia. Gdybyśmy wzbogacili się tak, że 10% ludzi będzie miało maserati MC-12, 80% jaguary, a 10% tylko zwykłe mercedesy - to ci ostatni będą uważani za nędzarzy. I tak się będą czuli. Dziewczyny nie będą chciały się z nimi zadawać - pełne dno!
Więc co to jest „nędza”? W porównaniu z dzisiejszym nędzarzem żyjącym ze śmietników król Kazimierz Wielki był nędzarzem - biorąc pod uwagę poziom życia. Już nawet nie mówię o braku telefonu lub telewizora (co jest dziś uważane za „minimum społeczne”) - ale o jakości pożywienia i ubrania. Dowolna kurtka ze śmietnika lepiej grzeje niż najlepsza sukmana, a nawet kontusz!
Obiektywnie ten nędzarz ma się bardzo dobrze. Ale subiektywnie jest nędzarzem. I bardzo byłoby dobrze, by chciał się z tej nędzy wydostać. Ale on! Właśnie dzięki temu, że przez 700 lat ludzie chcieli wydobywać się z nędzy, żyjemy na takim poziomie, jak obecnie.
Ale zawsze „nędza” istnieć musi. Walczyć z tak rozumianą nędzą można tylko w jeden sposób, stosowany przez socjalistów: wyrównać poziom bogactwa. Wtedy następuje „śmierć cieplna” społeczeństwa: gdy wszystko jest wyrównane, nikt nic nie robi - bo po co, skoro i tak będzie przeciętnie. W efekcie jest równo - ale coraz biedniej. Jak w Kambodży Pol-Pota.
A nędzarze to swoją drogą skarb: mają dużo dzieci, z których część, może i mała, jest zdolnych - a obdarzonych potężną chęcią wybicia się! To oni są solą Ziemi. To oni są motorem rozwoju narodu i ludzkości. Bo oni chcą się wybijać!
Kto więc chce zlikwidować nędzę, jest idiotą patentowanym. I szkodnikiem. Chyba że na tym dobrze zarabia! A są tacy!

autor: Janusz Korwin-Mikke

 
Skomentuj ten artykuł! (2)
designed by Rikonia
copyright by Panorama Oleśnicka
Polityka cookies
panoramaolesnicka@poczta.onet.pl panorama@dyskietka.pl tel. / fax +48 71 3149428
Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania naszych witryn, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji w Polityce Cookies
Zamknij X