Panorama Oleśnicka
Felietony w Panoramie
Janusz Korwin-Mikke
felietonów: 180
zobacz
Ryszard Czarnecki
felietonów: 142
zobacz
Janusz Grela
felietonów: 74
zobacz
Julian Bartosz
felietonów: 58
zobacz
Roman Ćwiękała
felietonów: 47
zobacz
Beata Kempa
felietonów: 41
zobacz
Lidia Geringer De Oedenberg
felietonów: 24
zobacz
Czesław Panek
felietonów: 14
zobacz
Konrad Szymański
felietonów: 10
zobacz
Adrian Różański
felietonów: 8
zobacz
Bolesław Szajna
felietonów: 5
zobacz
Janusz Dobrosz
felietonów: 5
zobacz
Janusz Krasoń
felietonów: 4
zobacz
Bolesław Szajna
Felietony w Panoramie
fot
Tak żył

 
12 maja br. przypada już 70. rocznica śmierci Józefa Piłsudskiego. To nastąpiło w owym bardzo chłodnym maju 1935 r. Według starożytnego porzekadła należy o umarłych „tylko dobrze mówić albo nic”. W naszej narodowej rzeczywistości nawet nie wypadałoby wspominać źle o J. Piłsudskim. Przecież to był człowiek jeszcze za swego życia owiany nimbem sławy, bo jako polityk i komendant Legionów zdziałał wiele dla odrodzenia państwa polskiego podczas I wojny światowej, jak też w czasie niepodległości międzywojennej wpływał nie bez sukcesu na kształtowanie ustroju państwa. Ponadto nie była to przeciętna osobistość, bo ujęta została Mickiewiczowskim wizerunkiem „Namiestnika wolności na ziemi” (Trzecia część „Dziadów”). Zapowiedziała go też przepowiednia ks. biskupa Cieplaka w XIX wieku słowami: „A z łun tych pożarów wyjdzie wolna Polska, mąż ją wywiedzie, pomazaniec Boży...”. Przepowiednia z Tęgoborza z roku 1893 ujęła wymienioną postać w słowach:
Gdy lat trzydzieści we łzach i rozterce
trwać będą cierpienia ludu,
na koniec przyjdzie jedno wielkie serce
i samo dokona cudu.
Trzydzieści lat to był czas od tzw. Wiosny Ludów do roku 1876, w którym urodził się Piłsudski.
W niektórych opracowaniach literackich o Piłsudskim można się doczytać, że tej osobistości przypisywano nadmierną ambicję i wygórowane pojęcie o roli i stanowisku Polski. Ale to pisali jego przeciwnicy. Wiadomo, że każdy człowiek wielkiej miary ma nieprzyjaciół, a takich w czasach Piłsudskiego w Polsce nie brakowało. Owa druga Rzeczpospolita reprezentowana była przez różne partie i stronnictwa skłócone ze sobą, bo żadna polityczna reprezentacja nie miała radykalnego programu rządzenia. Trochę to było podobne do współczesnej politycznej rzeczywistości w Polsce, kiedy to aż osiem partii nie może sobie poradzić ze stworzonym przez siebie kryzysem społeczno-gospodarczym. Piłsudski w roku 1926 dokonał zamachu stanu, żeby uratować kraj przed chaosem politycznym. Szkoda, że dziś nie ma w Polsce przywódcy takiej miary jak Piłsudski, który byłby w stanie zrobić z tymi partiami porządek.
Spisane dzieje życia J. Piłsudskiego zaświadczyły, że ten człowiek nigdy nie działał z pobudek osobistych w sprawach ogólnych. Dążeniem jego było stworzenie takich warunków dla Polski, które gwarantowały trwałość jej niepodległego bytu. Nowe jej życie oprzeć chciał na powiązaniach z tradycjami i prawami dawnej Rzeczypospolitej, w dostosowaniu do nowych warunków historycznych. Takimi warunkami było oparcie krajów wschodniej Europy na prawie narodów do stanowienia o swym losie. Miał też pełną świadomość rzeczywistych celów i taktyki komunistycznej Moskwy, dążącej do coraz to nowych zdobyczy. W polityce wewnętrznej Piłsudski stał ponad partiami i sam nie wiązał się z żadną partią, ponieważ był przekonany, że konglomerat partyjny w kraju to jest polityczne bagno. To było słuszne stanowisko, bo w rzeczywistości każde szanujące się i praworządne państwo powinno dążyć do likwidacji społecznych podziałów partyjnych.
Za życia Piłsudskiego i po jego śmierci nie obeszło się bez ostrej krytyki jego osobowości i działania, ale ta krytyka była udziałem tych, którzy nie byli zdolni nigdy stanąć na wysokości bojowych czynów dla dobra ojczyzny. Dzisiaj, po wielu latach, dla osób pamiętających tamte czasy jakiż urok mają echa legionowych pieśni:
Jedzie, jedzie na kasztance, na kasztance,
Siwy strzelca strój;
Hej, hej, Komendancie! Miły wodzu mój!
albo pieśń marszowa:
My Pierwsza Brygada, strzelecka gromada,
Na stos rzuciliśmy, swój życia los, na stos, na stos.
Józef Piłsudski zmarł po ciężkiej chorobie, a jak wdzięczność narodu nakazywała, został pochowany na Wawelu - aby królom był równy. Jego serce spoczęło u stóp matki na Rossie w Wilnie. Nad sercem tym wyryta jest tragiczna strofa z poematu Juliusza Słowackiego:
Kto mogąc wybrać, wybrał zamiast domu
Gniazdo na skałach orła, niechaj umie
Spać - gdy źrenice czerwone od gromu,
I słyszeć jęk szatanów w sosen szumie.
Tak żyłem.
Właśnie tak żył, a w pełni sił będąc, kiedyś powiedział: „Stając dziś zawsze i wszędzie w obronie naszego bytu i godności, walcząc o lepsze warunki pracy, nigdy zapominać nie powinniśmy, że dopiero z opadnięciem kajdan niewoli, nałożonych na nas przez despotyczny rząd najezdniczy, rozpocznie się era postępu ku szczęśliwej przyszłości”.

autor: Bolesław Szajna

 
Skomentuj ten artykuł! (2)
designed by Rikonia
copyright by Panorama Oleśnicka
Polityka cookies
panoramaolesnicka@poczta.onet.pl panorama@dyskietka.pl tel. / fax +48 71 3149428
Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania naszych witryn, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji w Polityce Cookies
Zamknij X