Panorama Oleśnicka
Felietony w Panoramie
Janusz Korwin-Mikke
felietonów: 180
zobacz
Ryszard Czarnecki
felietonów: 142
zobacz
Janusz Grela
felietonów: 74
zobacz
Julian Bartosz
felietonów: 58
zobacz
Roman Ćwiękała
felietonów: 47
zobacz
Beata Kempa
felietonów: 41
zobacz
Lidia Geringer De Oedenberg
felietonów: 24
zobacz
Czesław Panek
felietonów: 14
zobacz
Konrad Szymański
felietonów: 10
zobacz
Adrian Różański
felietonów: 8
zobacz
Bolesław Szajna
felietonów: 5
zobacz
Janusz Dobrosz
felietonów: 5
zobacz
Janusz Krasoń
felietonów: 4
zobacz
Ryszard Czarnecki
Felietony w Panoramie
fot
Ojciec

 
W jednym z europejskich tygodników na pierwszej stronie zdjęcie uśmiechniętego Papieża z informacją o śmierci Ojca Świętego i przypomnieniem jego pierwszego dowcipnego powiedzonka, gdy prosił Włochów, aby go poprawiali, gdy będzie robił błędy „w waszym, przepraszam, naszym języku”.
Niestety, nie doszła do skutku wizyta Ojca Świętego w Parlamencie Europejskim, na którą tak cieszyli się polscy eurodeputowani. Wielka szkoda, bo byłaby wtedy okazja, by podziękować za słowa, które wypowiedział w Hiszpanii w Santiago del Compostella 20 parę lat temu. Wtedy w Polsce trwał stan wojenny, a polski Papież - niczym prorok - mówił o konieczności zjednoczenia Europy, o tym, że tzw. Europa Środkowo-Wschodnia to integralna część Europy. Mówił wreszcie wtedy także o potrzebie powrotu do chrześcijańskich korzeni Europy symbolizowanych przez słowiańskich świętych - ojców duchowej jedności Europy świętych Cyryla i Metodego.
Trzy lata później byłem w Rzymie i czołowy włoski polityk chrześcijańsko - demokratyczny, mówiąc o Europie, machinalnie mówił tylko o krajach do Łaby! Ówcześni politycy zachodni, ale też i polscy. Nie myśleli wcale o tym, co widział oczyma realistycznej wyobraźni Papież - Wizjoner.
Byłem na audiencjach Ojca Świętego wiele razy. Także na tej najbardziej zamkniętej, w jego prywatnej kaplicy - w gronie kilku osób. Ale te spotkania nigdy nie były dla mnie rutyną. Najbardziej zapamiętam to ostatnie - 30 grudnia 2004 roku. Ojciec Święty, chory, zmęczony, ale silny wewnętrzną siłą, cierpliwie wysłuchał tego, co mam do powiedzenia i uważnie na mnie patrzył, jakby pytał: „Czy podołasz?, Czy sprostasz?, Czy uniesiesz ciężar odpowiedzialności?, Czy będziesz dobrze reprezentował Polskę?”. Patrzył też uważnie i ciepło na mojego młodszego syna Bartka, tak jakby patrzył na całą Młodą Polskę, ufną w siebie i śmiało idącą w przyszłość.
Chłopaki nie płaczą. Ale ja nie wstydzę się łez...

www.ryszardczarnecki.pl

autor: Ryszard Czarnecki

 
Skomentuj ten artykuł! (3)
designed by Rikonia
copyright by Panorama Oleśnicka
Polityka cookies
panoramaolesnicka@poczta.onet.pl panorama@dyskietka.pl tel. / fax +48 71 3149428
Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania naszych witryn, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji w Polityce Cookies
Zamknij X