Panorama Oleśnicka
Felietony w Panoramie
Janusz Korwin-Mikke
felietonów: 180
zobacz
Ryszard Czarnecki
felietonów: 142
zobacz
Janusz Grela
felietonów: 74
zobacz
Julian Bartosz
felietonów: 58
zobacz
Roman Ćwiękała
felietonów: 47
zobacz
Beata Kempa
felietonów: 41
zobacz
Lidia Geringer De Oedenberg
felietonów: 24
zobacz
Czesław Panek
felietonów: 14
zobacz
Konrad Szymański
felietonów: 10
zobacz
Adrian Różański
felietonów: 8
zobacz
Bolesław Szajna
felietonów: 5
zobacz
Janusz Dobrosz
felietonów: 5
zobacz
Janusz Krasoń
felietonów: 4
zobacz
Julian Bartosz
Felietony w Panoramie
fot
Nie nasyłajcie egzorcysty

 
Jeszcze przed Świętami „dopadły” mnie różne trudne i denerwujące lektury z zakresu dwudziestowiecznej historii. W przeciwieństwie do obowiązującej poprawności politycznej nakazującej zajmowanie się tym, co było na wschodzie od Polski, wróciłem do tego, co było przez cztery dziesięciolecia moją specjalnością - do elementów niemcoznawstwa.
Sprowadziłem sobie z Niemiec dwie książki. Jedna była o SS-manie Josefie Bloesche, którego zdjęcie obiegło cały świat: stojący nad chłopcem z podniesionymi do góry rękoma zbir hitlerowski trzymający wycelowany w chłopca karabin. Druga, napisana przez Niklasa Franka, najmłodszego syna Hansa Franka, byłego generalnego gubernatora w okupowanej Polsce, zatytułowana jest Moja niemiecka matka. Niklas Frank, który już przed laty rozprawił się z ojcem w książce Der Vater, potępiając go za zbrodnie popełnione w Polsce, tym razem zajął się równie krytycznie swą matką Marią Brygydą, która u boku gubernatora kreowała się na „królową Polski”. Treść obu książek wydanych w 2005 roku porównywałem z pracami znajdującymi się od dawna w mojej prywatnej bibliotece: z Dziennikiem Hansa Franka i Wspomnieniami Rudolfa Hoessa, komendanta obozu koncentracyjnego w Auschwitz, powieścią Roberta Merlego, który tym wspomnieniom nadał w książce Śmierć jest moim rzemiosłem literacki kształt i wieloma dalszymi pozycjami dotyczącymi Procesu Norymberskiego, między innymi Franciszka Ryszki, Czesława Madajczyka. Czytałem nie po to, aby się - że tak powiem - katować straszliwymi faktami. Czyniłem to dla pełnej dokumentacji pisanego właśnie eseju pt. Straszliwe słowo: rozkaz przeznaczonego dla pewnego polskiego czasopisma popularnonaukowego.
W Święta jednak porzuciłem tę makabrę i żeby od niej odetchnąć, sięgnąłem po książkę, która - jak oczekiwałem - natchnie mnie czymś innym, dobrym, ludzkim. Tą książką, jak się może Czytelniczki i Czytelnicy domyślą, była Pamięć i tożsamość, w której Jana Paweł II w rozmowie z kilkoma swymi przyjaciółmi rozważa egzystencjalne problemy współczesnego świata. Jeszcze całej książki nie zdążyłem przeczytać, ona wymaga jeszcze częstszego zajrzenia do innych lektur, aby zrozumieć. Z tym, co już przestudiowałem z Pamięci i tożsamości, mnie, agnostykowi, jak już wiele razy wyznałem, nie zawsze przyszło się zgodzić. Myślę, że Autor tych niezwykle „skrótowych” wywodów nie poczytywałby mi tego za grzech. Karol Wojtyła wypowiada się tu przecież nie z pozycji obowiązującego od drugiej połowy XIX wieku dogmatu o nieomylności Papieża w kwestiach wiary. Ojciec Święty - tak to odczytuję - wypowiada się tu nie jako teolog, ale jako uczony-filozof, jako etyk, nawiązujący do twierdzeń Ojców Kościoła - św. Augustyna, który żył na przełomie IV i V wieku, oraz św. Tomasza z Akwinu - XIII wiek. Z czym - zapytacie - odważam się nie zgodzić? Krótko rzecz ujmując: z twierdzeniem, że zło, którego wiek XX był świadkiem, wywodzi się z Oświecenia, które dało możliwość wyłonienia się dwóch zbrodniczych systemów XX wieku - hitleryzmu i stalinizmu. Zło wzięło swój początek - tak to odczytałem - z kartezjańskiej zasady Cogito ergo sum - Myślę, więc jestem. Owe cogito oddzieliło człowieka od „esse”, od „bycia”, i nadawało sens istnieniu nie z wiary w TEGO, KTÓRY JEST najwyższym i wiecznym bytem, ale z własnego chełpliwego uświadamiania sobie sensu bytu wyprowadzonego z myślenia. Z łączenia bądź też oddzielenia tych słów. Odczytuję to jako krytyczne odrzucenie Kartezjusza i całego Oświecenia. Ono pozwoliło wyzwolić się złu, przeciwstawić „civitas Dei” - państwo Dobra, „civitas terrena” - państwu zła, jak to ujął manicheistycznie św. Augustyn.
Czyli co? Miało tak pozostać jak w średniowieczu? Oczywiście tak w pierwszych trzech rozdziałach książki, które przeczytałem i przemyślałem, expressis verbis się nie twierdzi. Ale tak to ja w swojej grzeszności odczytuję. I wobec takiego wniosku, być może fałszywie wyciągniętego, zajmuję postawę jeszcze aktywniejszą niż zawarte w owym „cogito”, bo jest przecież i druga maksyma: Dubito ergo sum - Wątpię, więc jestem. Nim było Oświecenie poczęte, wcześniej niż w XVIII wieku mieliśmy w dziejach Europy, w tym w dziejach Kościoła Rzymskokatolickiego, do czynienia z faktami, które na pewno nie należały do „civitas Dei”, a które przez Kościół traktowane były jako dzieła słuszne: poza wyprawami krzyżowymi zaznaczone złem wobec ludzi, poza św. Inkwizycją (za którą Kościół przeprosił), poza conquistą na nowym lądzie z drugiej strony oceanu były straszliwe wojny religijne, rzezie, stosy, cierpienia niewinnych.
Mam nadzieję, że egzorcysty na mnie nikt nie naśle, bo to, co wyżej napisałem, może zostać uznane przez bigoteryjnych quasiintelektualistów za wzięte wprost z „civitas terrrena” będącego dziełem szatana. Wiem jako historyk jedno: zło istniało w przerażającej skali na długo przed Oświeceniem, przed Kartezjuszem i w ogóle zawsze, jak zawsze istniało Dobro, co Jan Paweł II w swoim zawartym w tej książce wykładzie postrzega i podkreśla.
Z agnostycznym pozdrowieniem
Wasz felietonista

autor: Julian Bartosz

 
Skomentuj ten artykuł! (2)
designed by Rikonia
copyright by Panorama Oleśnicka
Polityka cookies
panoramaolesnicka@poczta.onet.pl panorama@dyskietka.pl tel. / fax +48 71 3149428
Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania naszych witryn, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji w Polityce Cookies
Zamknij X