Panorama Oleśnicka
Felietony w Panoramie
Janusz Korwin-Mikke
felietonów: 180
zobacz
Ryszard Czarnecki
felietonów: 142
zobacz
Janusz Grela
felietonów: 74
zobacz
Julian Bartosz
felietonów: 58
zobacz
Roman Ćwiękała
felietonów: 47
zobacz
Beata Kempa
felietonów: 41
zobacz
Lidia Geringer De Oedenberg
felietonów: 24
zobacz
Czesław Panek
felietonów: 14
zobacz
Konrad Szymański
felietonów: 10
zobacz
Adrian Różański
felietonów: 8
zobacz
Bolesław Szajna
felietonów: 5
zobacz
Janusz Dobrosz
felietonów: 5
zobacz
Janusz Krasoń
felietonów: 4
zobacz
Janusz Korwin-Mikke
Felietony w Panoramie
fot
Mylenie pojęć

 
Na spotkaniach przedwyborczych, bardzo tłumnych zresztą, ludzie często mnie pytają: „Czy III RP ma przepraszać Federację Rosyjską za to, że kilku chuliganów pobiło trójkę nieletnich Rosjan?”
Odpowiadam: „To zależy. Jeśli były to osoby z paszportem dyplomatycznym – to tak! Nasz ambasador w Moskwie powinien pojawić się w ichnim MSZ ze stosownymi wyrazami ubolewania i zapewnieniem, że winni zostaną ukarani. Jeśli nie – to nie ma ku temu powodu: Czy jeśli zostanie w Polsce pobitych trzech obywateli Polski, to ktoś przeprasza? Choćby i lokalna policja? A jeśli pobiją jakiegoś studenta z Ghany czy Indonezji – to też Rzeczpospolita ma przepraszać?”
Przy okazji: byłoby dobrze, gdyby po pobiciu Polaków winni też byli znajdywani i karani...
Pytają mnie też ludzie o Białoruś. Odpowiadam: „Cóż: jeśli prezes ZPB, zamiast wezwać swych zwolenników do masowego udziału w zwołanym komisarycznie zjeździe, wzywa do bojkotu – to znaczy, że nie miał za sobą większości, a stanowisko zdobył podstępem... Najprawdopodobniej przy pomocy warszawskiej agentury”.
Dziwi mnie tylko, że za wzywanie do bojkotu zjazdu ZPB prawo białoruskie przewiduje sankcje. W normalnym kraju każdemu wolno chyba wzywać do niepojechania gdzieś. Ale jest to, oczywiście, wewnętrzna sprawa Białorusi.
To, co jest ważne dla nas – a wagi tego nie muszę chyba uprzytamniać mieszkańcom Oleśnicy - to reperkusje w sprawach polskich. Już chyba ze 20 lat temu w podziemnych wydawnictwach podkreślałem, że ingerencje państwa „polskiego” (nieważne: PRL czy III RP) w sprawy polskich mniejszości za granicą, to klęska dla tych mniejszości, które od razu zaczynają być traktowane jako agentura obcego mocarstwa (a, tak: jesteśmy regionalnym mocarstwem!) – ale i nieszczęście dla polityki wewnętrznej: popierając ZPB akceptujemy popieranie przez Berlin „mniejszości niemieckiej”!
Na razie Berlin tego nie robi. Jeśli jednak będzie chciał – a ma na pewno i takie plany – doprowadzić do rozbicia Polski i powrotu Ziem Zabranych (tak Niemcy to określają – wg Konstytucji RFN istnieje nadal w granicach z 1938 roku!), to użyją mniejszości do podważenia polskiej władzy. I nie będziemy mogli protestować, bo Warszawa dokładnie to samo robi na Białej Rusi...

autor: Janusz Korwin-Mikke

 
Skomentuj ten artykuł! (1)
designed by Rikonia
copyright by Panorama Oleśnicka
Polityka cookies
panoramaolesnicka@poczta.onet.pl panorama@dyskietka.pl tel. / fax +48 71 3149428
Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania naszych witryn, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji w Polityce Cookies
Zamknij X