Panorama Oleśnicka
Felietony w Panoramie
Janusz Korwin-Mikke
felietonów: 180
zobacz
Ryszard Czarnecki
felietonów: 142
zobacz
Janusz Grela
felietonów: 74
zobacz
Julian Bartosz
felietonów: 58
zobacz
Roman Ćwiękała
felietonów: 47
zobacz
Beata Kempa
felietonów: 41
zobacz
Lidia Geringer De Oedenberg
felietonów: 24
zobacz
Czesław Panek
felietonów: 14
zobacz
Konrad Szymański
felietonów: 10
zobacz
Adrian Różański
felietonów: 8
zobacz
Janusz Dobrosz
felietonów: 5
zobacz
Bolesław Szajna
felietonów: 5
zobacz
Janusz Krasoń
felietonów: 4
zobacz
Ryszard Czarnecki
Felietony w Panoramie
fot
Bruksela kontra polscy rolnicy

 
Już gołym okiem widać, że Unia Europejska - wbrew zapewnieniom i obietnicom - nie traktuje nas po partnersku. Dla bogatej Unii, w jej obecnym kształcie (15 państw), jesteśmy nowym, biednym kuzynem, traktowanym z góry i nie dopuszczanym na salony. Bruksela w tej chwili nie dba nawet już o pozory. Szczególnie widać to na przykładzie rolnictwa i sektora rolno - spożywczego.
Polska będzie jednym z trzech największych producentów rolniczych przyszłej, poszerzonej Unii Europejskiej (obok Francji i Hiszpanii). Nasi zachodni partnerzy wiedzą o tym i od dłuższego czasu traktowali polskich rolników jako poważnego konkurenta dla swoich farmerów. Pierwsze oznaki tego widać było jeszcze w Układzie Stowarzyszeniowym miedzy Rzeczpospolitą Polską a Wspólnotami Europejskimi z 1991 roku (ten mało korzystny dla nas Traktat wynegocjowany był m.in. przez dwóch, obecnych liderów Platformy Obywatelskiej - Andrzeja Olechowskiego i Jacka Saryusza-Wolskiego). Ale szczególnie widoczne to jest w Traktacie Akcesyjnym z grudnia 2002 roku (Kopenhaga), a ratyfikowanym w kwietniu 2003 roku (Ateny). Polska otrzymała generalnie najniższe limity produkcyjne na wyroby rolno - spożywcze. Koronnym, choć jednym z wielu, przykładem jest limit produkcji mleka - 240 litrów na głowę mieszkańca rocznie. Taką samą produkcję roczną mieliśmy tuż po zniszczeniach wojennych w 1951 roku! Polska ma najniższe limity w tym obszarze ze wszystkich krajów kandydujących do Unii (w porównaniu z niektórymi aż dwa razy mniej!). Również znacznie bogatsze od nas państwa UE, które mocno dotują swoje rolnictwo, mają te limity zdecydowanie wyższe (w Irlandii sięgać one mogą nawet 1100 litrów na obywatela rocznie). W ostatnich dniach Unia, jednostronnie powołując się na art. 23 nieszczęsnego Traktatu Akcesyjnego (autorstwa polityków SLD i PSL), zdecydowała, że polscy rolnicy nie będą mieli szans na zwiększone dopłaty w takich grupach towarowych, jak m.in. masło, mleko w proszku i orzechy, aż po rok 2013. To oczywiście tylko potwierdzenie dyskryminacyjnego dla Polski i innych krajów wchodzących do UE systemu dopłat, który zakłada, że nasi dostaną zaledwie 1/4 tych dopłat co na Zachodzie. I choć dopłaty te mają stopniowo rosnąć, to i tak rosnąć będą one w dużym stopniu... z budżetu państwa polskiego. A to oznacza, że ofiarny polski podatnik zastąpi Brukselę!
Stratedzy Unii zauważyli olbrzymie, korzystne zmiany w sektorze rolnym w Polsce po 1989 roku. Unowocześnienie gospodarstw rolnych, ich powiększanie oraz większa zdolność konkurencyjna, zdrowsza niż produkowana w UE żywność - to atuty, których przestraszyła się Bruksela. Stąd skuteczne działania ich negocjatorów w celu zarówno zaniżania limitów produkcyjnych w sektorze rolno - spożywczym, jak i ustanowienia sytemu dopłat „na otarcie łez” i „resztek z Pańskiego stołu”!
Szkoda tylko, że obecny rząd Millera stał się w wielu sprawach pasem transmisyjnym żądań UE wobec Polski. To właśnie pod dyktando Unii Rada Ministrów RP przedstawiła Sejmowi projekt ustawy uderzający w naszych kupców i producentów, którzy zaczęli gromadzić różne towary, aby je korzystnie, po wyższych cenach, sprzedać tuż po 1 maja 2004 (przypomnijmy, że dotyczyło to 200 towarów!). Co prawda posłowie ten brukselsko-warszawski pomysł odrzucili, ale w tej sprawie najbardziej bolesna była postawa naszych władz, które robią to, co narzucą unijni biurokraci.
Jeżeli dziś ktoś mami polskich rolników, że Unia stanie się dla nich rajem, a oni dostaną (jak przed 30 laty Irlandczycy) dostęp do rynków zbytu UE, to jest po prostu oszustem albo powinien pisać bajeczki dla dzieci. Choć ja osobiście wolałbym, aby moje dzieci takich bajek nie czytały.
Pierwsze lata w UE będą dla wszystkich moich rodaków - rolników bardzo ciężkie. Może nawet najcięższe od czasów zakładania kołchozów w Polsce. Wielu (gospodarstwa poniżej 1 ha) nie dostanie żadnych opłat, inni zderzą się z jeszcze większy napływem taniej, bardzo mocno dotowanej żywności z Zachodu. Obecny rząd zachowuje się względem rolników jak dziecko we mgle. Nie stał się, a powinien, ambasadorem polskiego rolnictwa wobec twardych negocjatorów z UE. Pozostawił ich w dużym stopniu samym sobie. Władze w tym zakresie zastosowały hasło Jurka Owsiaka: „Róbta, co chceta”. Czas, aby do głosu doszli ludzie, którzy o interes polskiego rolnictwa, ale także rzemiosła, małej i średniej przedsiębiorczości związanej ze wsią i mniejszymi miastami, walczyć będą w sposób zdeterminowany, ale też mądry. I to na różnych poziomach - związku zawodowego, izby rolniczej, lokalnego samorządu, a wreszcie rządu i sejmu. Póki co - Unia robi, co chce. I stwarza fakty dokonane, których konsekwencje ekonomiczne odczuwać będziemy jeszcze nawet za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat.

Autor jest byłym Ministrem Integracji Europejskiej (1997-99), obecnie jest prezesem Instytutu Studiów i Prawa Europejskiego. Reprezentował Polskę w Zgromadzeniu Parlamentarnym Unii Zachodnieuropejskiej oraz Zgromadzeniu Parlamentarnym NATO. Pełni rolę doradcy Samoobrony ds. polityki międzynarodowej.

autor: Ryszard Czarnecki

 
Skomentuj ten artykuł! (4)
designed by Rikonia
copyright by Panorama Oleśnicka
Polityka cookies
panoramaolesnicka@poczta.onet.pl panorama@dyskietka.pl tel. / fax +48 71 3149428
Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania naszych witryn, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji w Polityce Cookies
Zamknij X