Panorama Oleśnicka
Felietony w Panoramie
Janusz Korwin-Mikke
felietonów: 180
zobacz
Ryszard Czarnecki
felietonów: 142
zobacz
Janusz Grela
felietonów: 74
zobacz
Julian Bartosz
felietonów: 58
zobacz
Roman Ćwiękała
felietonów: 47
zobacz
Beata Kempa
felietonów: 41
zobacz
Lidia Geringer De Oedenberg
felietonów: 24
zobacz
Czesław Panek
felietonów: 14
zobacz
Konrad Szymański
felietonów: 10
zobacz
Adrian Różański
felietonów: 8
zobacz
Bolesław Szajna
felietonów: 5
zobacz
Janusz Dobrosz
felietonów: 5
zobacz
Janusz Krasoń
felietonów: 4
zobacz
Julian Bartosz
Felietony w Panoramie
fot
Bardzo dziwaczny kraj

 
Ta nasza prawie cała wspaniała klasa polityczna jest jednak porządnie porąbana. Pamiętacie, czym uzasadniano niemożność odbycia wyborów sejmowych na początku sierpnia? Ano tym, że „nie można ludziom robić takiego świństwa”. Dobre, nieprawdaż? W sierpniu - mówiono - „połowa Polski przebywa na urlopach” i trudno będzie o potrzebną, reprezentatywną frekwencję. Oto macie jaskrawy dowód na to, jak bardzo owe „elyty” oddaliły się od realiów, wśród których żyjemy. Ciekawe, co ci politycy, którzy „ludziom nie chcą robić świństwa”, mieli na myśli z tą połową; pewnie chodziło im o to, że ta inna połowa wypoczywa pod południowym słońcem w lipcu. Jedni w siódmym, drudzy w ósmym miesiącu roku. Dlatego latem nie należy urządzać wyborów. Tymczasem, jak wynika z opublikowanej przed miesiącem „Diagnozy Polski 2003”, socjologicznej dokumentacji opracowanej przez naukowców PAN na podstawie solidnych (a nie wyrywkowych) badań, aż 70 % Polek i Polaków w ogóle nigdzie nie wyjeżdża na urlop. Ponad dwie trzecie naszego społeczeństwa na urlopowe wyjazdy po prostu nie stać.
Zrozumiałe, że do samego końca za terminem sierpniowym, zresztą nie tylko z tego względu, wypowiadały się Samoobrona i Liga Polskich Rodzin. Andrzej Lepper powiada, że jego klientela wtedy ma żniwa i zawsze znajdzie czas, by po mszy wstąpić w powrotnej drodze z kościoła do lokalu wyborczego. Podobnie argumentuje poseł Giertych: jego zwolennicy z małych miasteczek i ze wsi podążą po kazaniu do urny, by wybrać „prawdziwych Polaków” wyznających - jak Pan Bóg przykazał - chrześcijańskie wartości. Na przełożeniu wyborów na późniejszy termin najbardziej zależało z jednej strony tzw. platformersom i „kaczorom”, z drugiej - tym, którzy mówią o sobie „lewica” pod taką czy inną nazwą. Choć do późniejszych wyborów są zapewni różnie motywowani, co tutaj specjalnego znaczenia nie ma, łączy ich jedno: to ich elektoraty mają urlopy, bo należą do mniej lub bardziej wygranych polskiej tzw. transformacji. Lepperowcom i LPR-owcom, którzy wietrzą dla siebie szansę wśród przegranych, termin mógł być obojętny. Mnie zresztą też - ja będę głosował na moją Żonę, a ona, mam nadzieję, na mnie. I chwatit. Należymy z większością narodu do tych, którzy w żadnej partii nie widzą reprezentanta naszych interesów.
Wracając do Samoobrony i Ligi Polskich Rodzin, chcę skupić się na jednej sprawie. Są to jedyne ugrupowania sejmowe, które nie wzięły udziału w największym szwindlu naszych czasów w skali światowej. One od samego początku stroniły od wołającego prawdziwie o pomstę do nieba kłamstwa na temat „argumentów” przemawiających niby za iracką awanturą. Były i pozostają przeciwnikami tej „demokratycznej i wolnościowej wyprawy”, a szczególnie udziałowi Polski. To niesamowity wprost paradoks, że oba te także przeze mnie z wielu względów odrzucane stronnictwa akurat w tej sprawie nie uległy Bushowskiej demagogii, zachowały się przyzwoicie i nie dały się wciągnąć w zawirowania obłudy i oszustwa. Bo to przecież od samego początku było od „a” do „z” kłamstwem. Owszem, Saddam Husajn zbrodniarzem był ohydnym, ale w czasie, gdy cały postępowy świat nazywał go „rzeźnikiem z Bagdadu”, Reagan i Bush sen. układali się z nim przeciw Iranowi, dostarczali mu broni i składników do bomb chemicznych, którymi wytruł ludzi w sporej okolicy. Amerykańscy obserwatorzy byli wtedy w Iraku, bo chcieli wiedzieć, jak to działa! Gdy w ubiegłym roku zaczęła się wyprawa USA i Wielkiej Brytanii z udziałem Polski o „wyzwolenie” Iraku, „argumentowano” wielorako: że Irak ma broń masowego rażenia, że współdziała z bin Ladenem i że rezolucja ONZ 2114 pozwala na zbrojny najazd. Wszystko nieprawda, wszystko! Stwierdzają to jednoznacznie członkowie antybushowskiej komisji złożonej z poważnych polityków USA. Nie tylko prezydent Kwaśniewski i premier Miller, ale także większość sejmowa uczestniczyła w tym kłamstwie. Dzielnie i wiernie towarzyszyły im demokratyczne i pluralistyczne media w Polsce, starając się wzbudzić w narodzie uczucie solidarności z napastnikami. Powtarzam: jedynie Samoobrona i Liga Polskich Rodzin zgodnie w większością polskiej opinii dystansowały się od tego probushowskiego amoku.
Polska to „chory człowiek Europy” - mówił niedawno w radio jeden z polskich eurodeputowanych. Stanowczo to odrzucam, jednakowoż przyznać muszę, że nasza Polska to bardzo dziwaczny kraj. Bo z jednej strony występują niby światłe partie uczestniczące w gigantycznym oszustwie, z drugiej ciemne jakoby i zacofane stronnictwa mające cywilną odwagę do tego, aby wbrew wszystkim trzymać się uczciwie prawdy. Jest to, rzecz jasna, jedynie jeden z wielu segmentów współczesnej polityki i w Polsce, i w świecie. W tej polityce nie mówią słowami Starego Testamentu: tak-tak, nie-nie. Wszystko to jest poplątane, wielowymiarowe i wymyka się stanowczym, jednoznacznym ocenom. Niemniej, jak powiadam, ci i „zaściankowi zacofańcy”, i „nieodpowiedzialni populiści” zachowali się w „sprawie irackiej” po prostu przyzwoicie.
Z zaściankowym pozdrowieniem
Wasz felietonista

autor: Julian Bartosz

 
Skomentuj ten artykuł! (1)
designed by Rikonia
copyright by Panorama Oleśnicka
Polityka cookies
panoramaolesnicka@poczta.onet.pl panorama@dyskietka.pl tel. / fax +48 71 3149428
Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania naszych witryn, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji w Polityce Cookies
Zamknij X