Panorama Oleśnicka
Felietony w Panoramie
Janusz Korwin-Mikke
felietonów: 180
zobacz
Ryszard Czarnecki
felietonów: 142
zobacz
Janusz Grela
felietonów: 74
zobacz
Julian Bartosz
felietonów: 58
zobacz
Roman Ćwiękała
felietonów: 47
zobacz
Beata Kempa
felietonów: 41
zobacz
Lidia Geringer De Oedenberg
felietonów: 24
zobacz
Czesław Panek
felietonów: 14
zobacz
Konrad Szymański
felietonów: 10
zobacz
Adrian Różański
felietonów: 8
zobacz
Bolesław Szajna
felietonów: 5
zobacz
Janusz Dobrosz
felietonów: 5
zobacz
Janusz Krasoń
felietonów: 4
zobacz
Janusz Korwin-Mikke
Felietony w Panoramie
fot
Agentura

 
Robi się coraz ciekawiej. P. Antoni Macierewicz, wiceminister Obrony Narodowej ds. WSI, powiedział w TV „Trwam”, że „większość spośród b. ministrów spraw zagranicznych była agentami”. Myślę, że chodziło Mu o tajnych współpracowników i oficerów polskiej bezpieki - bo skąd miałby wiedzieć o obcych?
Zwracam uwagę, że już z okazji listu tych b. ministrów do p. Prezydenta wyraziłem zdziwienie, gdyż sądziłem, że poza p. prof. Władysławem Bartoszewskim jeszcze jeden z nich agentem nie był - natomiast p. Prezydent, odpowiadając tylko p. Profesorowi (z wyjaśnieniem, że innym nie warto i „oni wiedzą, dlaczego”), sugerował, że agentami byli wszyscy pozostali. Prezydent nie może przecież korespondować z własną agenturą!!! Od agentów nie przyjmuje się pouczeń, agentom wydaje się polecenia.).
Zwracam jednak też uwagę, że wielokrotnie pisałem, że w Polsce przedrozbiorowej większość dygnitarzy była płatnymi agentami obcych mocarstw - i dziwne byłoby sądzić, że teraz jest inaczej. Sytuacja w Polsce (i innych krajach, gdzie szaleje d***kracja) jest taka, jak w proroczej książce śp. Stanisława Lema „Pamiętnik znaleziony w wannie”: Ludzie pracują jako agenci dla kilku organizacyj, „a niekiedy i poszóstni się trafiają” (to z Lema właśnie).
Powtarzam: to nie tylko w Polsce. Rządy mają cholernie dużo pieniędzy z podatków i zamiast na zbrojenia, wydają je na znacznie tańsze metody zdobywania obcych państw: przekupywanie ich polityków. Oprócz tego działają rozmaite masonerie i paramasonerie. Bo gdy nie ma Monarchy, nie ma w stosunku do kogo być lojalnym. Państwo bez Monarchy - to dogorywający powoli trup. Na którym już za życia pasożytują rozmaite drobnoustroje.
Nawet w Stanach Zjednoczonych za śp. Franklina Delano Roosevelta prawie połowa doradców i współpracowników Prezydenta była agentami sowieckimi - a nie wiemy, czy nie było tam agentów innych państw! Nie można się więc dziwić, że dziś „rządy” to plątanina agentur. Co znakomicie tłumaczy, dlaczego „klasy polityczne” z taką łatwością zdradzają swoje państwa, wybierając wierność mitycznej „Unii Europejskiej”.

autor: Janusz Korwin-Mikke

 
Skomentuj ten artykuł! (2)
designed by Rikonia
copyright by Panorama Oleśnicka
Polityka cookies
panoramaolesnicka@poczta.onet.pl panorama@dyskietka.pl tel. / fax +48 71 3149428
Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania naszych witryn, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji w Polityce Cookies
Zamknij X